Tego, że nim dotkniemy naszych narządów płciowych należy umyć ręce tak samo jak przed jedzeniem powtarzać chyba nikomu nie trzeba. Jednakże unikanie infekcji genitaliów polega nie na częstości mycia lecz zachowaniu równowagi pomiędzy naszymi zabiegami a naturalną zdolnością naszego ciała do walki z wrogimi mikroorganizmami.
Precz z mydłem! Pochwa przed infekcją broni się kwaśnym środowiskiem o pH od 3,5 do 4,5 (wg. Esybron Institule). W utrzymaniu takiego stanu pomagają przyjazne bakterie Lactobacillus. Gdy dodajemy soli o odczynie zasadowym, jaką jest mydło, podwyższamy pH i osłabiamy tę ochronę. Równie niekorzystnie działają silnie antybakteryjne środki myjące.
Czego więc używać? Specjalne płyny do higieny intymnej o odpowiednim, niskim pH nie naruszają tej naturalnej bariery. A jeśli przydarzy Ci się, że nie masz przy sobie odpowiedniego środka myjącego, podmyj się czystą wodą.
W czasie kuracji antybiotykowej jesteś szczególnie narażona na infekcje, gdyż razem z atakującymi Cię bakteriami giną te dobroczynne, zamieszkujące na przykład jelita czy pochwę. Koniecznie zapytaj lekarza o to jakie probiotyki masz stosować i w jakich odstępach czasowych od przyjęcia dawki antybiotyku.
Każdą infekcję narządów płciowych zgłaszaj lekarzowi. Do niepokojących objawów należą: nieprzyjemny, serowy zapach wydzieliny z pochwy, zmiana jej koloru czy wyglądu, która nie wynika z Twojego cyklu. Może towarzyszyć pieczenie czy swędzenie.
Osobom podatnym na infekcje lekarze polecają sok żurawinowy jako środek profilaktyczny. Natomiast irygacje pochwy mogę pogorszyć sytuację, więc należy wykonywać je tylko jeśli lekarz zaleci.
Podczas podmywania się nigdy nie kieruj strumienia wody od strony odbytu w stronę wejścia do pochwy. Zawsze odwrotnie! Także podcieraj się z przodu do tyłu.
Nie kierujcie wody do wnętrza pochwy! Możecie pieścić narządy zewnętrzne. Jeśli wtedy do środka dostanie się kilka kropel, to nic złego się nie stanie. Dobry pomysł nadesłała mi jedna z czytelniczek poprzedniej wersji strony: jeśli boisz się, że zbyt dużo wody dostanie się do wnętrza pochwy, zasłoń wejście do pochwy kawałkiem plastikowej siatki. Jeśli używasz strumienia pod dużym ciśnieniem, zadbaj by była ona wystarczająco trwała.
Masturbacja pod prysznicem (ale nie tylko) wiąże się często z napinaniem mięśni nóg. Gdy jesteś na drodze do orgazmu produkujesz tyle endorfin, że prawie nie odczuwasz bólu czy zmęczenia. Nie dziw się więc, gdy zmuszone do ciężkiej pracy mięśnie jasno dadzą Ci odczuć swoje niezadowolenie, gdy już "skończysz". Przetrenowanie i zakwasy zdarzają się nie tylko po siłowni.
Podniecenie wywołuje u kobiety naturalny proces nawilżania ścianek pochwy oraz jej okolic. Często jednak zdarzyć się może, że produkowanego śluzu jest za mało, wysycha on zbyt szybko lub jest za rzadki. Sprawia to, że stymulacja nie jest tak przyjemna jak mogłaby być. Dobrym rozwiązaniem jest wtedy stosowanie sztucznego nawilżania. Poniżej widnieje tabelka z przeznaczeniem dwóch głównych typów środków nawilżających.
| |
Pieszczoty sromu | Penetracja pochwy | Z gumowymi zabawkami/prezerwatywami |
| Żel intymny na bazie wody | wolno | wolno | wolno |
| Olejek lub oliwka | wolno | Nie wolno | Nie wolno |
Kupując nawilżacz patrz na etykietę. Jeśli w składzie widnieje słowo "oil", to nie jest on najprawdopodobniej na bazie wody. Unikaj tych z szkodliwymi konserwantami (np. benzoesan sodu). Jeśli na nawilżaczu widnieje napis "for external use only" ("tylko do użytku zewnętrznego") zastanów się jeszcze raz nim go kupisz. Unikaj także żelów smakowych gdyż mogą zawierać cukry ("glucose", "fructose"), które stanowią świetną pożywkę dla nieprzyjaznych bakterii, gdy dotrą do pochwy. Jeśli jesteś alergiczką wybierz coś bezzapachowego i niebarwionego.
Gdy lubrykant wyschnie rozcieńcz go wodą.
Jeśli należysz do osób bardzo oszczędnych, to możesz zastąpić tradycyjny lubrykant żelem do USG. Jest on tańszy od barszczu, ale jego jakość pozostawia wiele do życzenia. Niemniej lepsze to niż nic.
Nigdy nie dotykaj wibratorem suchej łechtaczki. W prawdzie nie uszkodzisz jej trwale w ten sposób, ale może dojść do nieprzyjemnego podrażnienia. Zawsze najpierw zadbaj o nawilżenie.
Wszelkiego rodzaju zabawki powinny być myte po każdym użyciu. W większości przypadków wystarczy użyć wody i mydła. Jeśli jest inaczej, zwykle potrzebne informacje zawarte są w instrukcji. Przy czyszczeniu uważaj, by woda nie dostała się do elektronicznych części zabawki.
Jeśli używasz do masturbacji czegoś, co nie było pierwotnie do tego przeznaczone, zadbaj o to, żeby przedmiot ten nie posiadał ostrych kantów. Dobre wychowanie nakazuje też byś nie "pożyczała" cudzych przedmiotów. Jeśli lubisz używać owoców/warzyw, załóż na nie gumkę, a po użyciu najlepiej wyrzuć! Nie chcesz chyba, by przydarzyło się coś takiego ;-)
Gadżety używane analnie należy traktować ze szczególną ostrożnością. Najlepiej zakładać na nie prezerwatywę za każdym razem, gdy chcemy wykorzystać je w inny sposób, by nie przenieść bakterii z odbytu. Dobrym rozwiązaniem w tym przypadku jest także kupowanie silikonowych (nie gumowych!) dildo - je można wygotować.