Odzyskiwanie własnego ciała
- czyli dlaczego chłopcy mają lepiej -

Nasza kultura jest dużo przychylniej nastawiona do seksualności mężczyzn niż kobiet. To im przyznaje się częściej prawo do potrzeb seksualnych i usprawiedliwia się ich gdy szukają ich spełnienia poza związkiem. To z męską siłą i witalnością kojarzony jest popęd płciowy. Kobieta, która zachowuje się tak jak mężczyzna i śmiało sięga po to czego chce zwykle obwoływana jest "dziwką". W dzisiejszych czasach choć prawie wszyscy jesteśmy świadomi tego podwójnego standardu, nikt nie robi nic by go zmienić. Mężczyźni wspierają go, gdyż trzyma "ich kobiety" w ryzach. My zbytnio się nie wychylamy, by nie dostać etykietek "puszczalskich", ale też i dlatego, że strategia "siedź w kącie, a znajdą cię" chroni nas od bólu wywołanego odrzuceniem i urażoną dumą.

Już w dzieciństwie jesteśmy uczone, że nasze genitalia są brudne, nieczyste i że nie należy ich dotykać.

Łechtaczka, ujście cewki moczowej, pochwa i odbyt stały się w naszych umysłach jedną, brudną niemożliwą do rozróżnienia masą - "tam w dole". Ten sposób myślenia nazywa się konceptem cloaca. Cloaca po łacinie oznacza rynsztok - Nancy Friday, Kobieta Górą

W późniejszych latach unikamy więc nadal dotykania naszych genitaliów a nawet patrzenia na nie. Ma to bardzo negatywny wpływ na nasze relacje seksualne ale i też na nasze zdrowie. Nie obserwujemy, więc nie wiemy, czym różni się zdrowy stan od zapalnego i nie idziemy do lekarza wtedy, kiedy potrzeba.

Chłopcy są zaś uczeni czerpania dumy ze swoich penisów. Dotykają ich podczas oddawania moczu, więc wiedzą, że to naturalne i że nic się im przez to nie stanie. Jako dzieci zakładają się, kto dalej nasika, jako nastolatkowie, kto dalej wytryśnie.

My zaś dostajemy pierwszej miesiączki, która zamiast być okazją do świętowania często staje się kolejnym powodem do wstydu i strachu przed tym okropnym brudem. Przemysł artykułów higienicznych zbija fortunę na kolejnych "arcyskutecznych" podpaskach i tamponach. Czy to po to by chronić nasze ubrania? Nie! Boimy się wstydu, jaki plama z krwi mogłaby nam przynieść. A przecież krew miesięczna to symbol naszej płodności i kobiecości! To oznaka zdrowia! Świeża krew, która wydostaje się z Twojej pochwy podczas miesiączki niczym nie różni się od tej z nakłutego palca czy rozbitej wargi! Brzydki zapach pojawia się dopiero wraz z ucztującymi na niej bakteriami. Wystarczy zmieniać podpaski co 3-4 godziny! Stosowanie tych o większej pojemności po to, by przedłużyć czas pomiędzy zmianami jest jedną z przyczyn brzydkiego zapachu.

Pochwa tak samo jak oko oczyszcza się sama! Wypływająca z niej wydzielina to nic innego jak śluz i obumarłe komórki - żadna trucizna. Higieniczny terror "zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze świeżo" niewiele ma wspólnego ze zdrowiem. Nadmierne wysuszanie prowadzi do podrażnień, zbyt ostre środki myjące zabijają dobroczynne bakterie dając wolną rękę grzybom, a dezodoranty intymne mogą podrażniać i uczulać!

Czas oswoić się z naszym kroczem! I czas pokochać te wszystkie jakże przydatne narządy, które się tam znajdują!

Ćwiczenie nr 1

Podmyj się używając wody i delikatnego płynu do higieny intymnej. Przygotuj lusterko, lampkę i nożyczki i olejek do masażu (może być zwykła dziecięca oliwka). Dla wygody możesz wydrukować poniższy tekst.

Usadów się wygodnie w pozycji półleżącej, z nogami ugiętymi i szeroko rozstawionymi. Jeśli masz długie włosy łonowe, przytnij je nożyczkami tak, by nie zasłaniały widoku. Rozgrzej w dłoniach trochę olejku i zaczynamy!

Podczas tego ćwiczenia unikaj pośpiechu. Zatrzymuj się przy każdej części swojego ciała, patrz i dotykaj. Połącz wrodzoną dziecięcą ciekawość z dojrzałą cierpliwością i wiedzą. Połóż dłonie na pachwinach i powoli zbliż je do siebie. Te dwie miękkie poduszeczki to wargi sromowe większe. W stanie naturalnym porastają je włosy łonowe. Gdy zbliżysz dłonie jeszcze bardziej, napotkasz dwie nagie fałdki skórne - wargi sromowe mniejsze. Ich rozmiar jest bardzo zróżnicowany u różnych kobiet - od wąskich wstążeczek do skrzydeł dawnych wielkich motyli. Jedna z warg może być większa od drugiej - to całkowicie normalne. Delikatnie rozłóż je i ułóż w sposób jaki najbardziej Ci odpowiada. Zobacz czy są gładkie, czy chropowate, jak ich kolor różni się od reszty Twojego ciała? Mogą być różowe, czerwone a nawet brunatne. Wargi zrastają się tworząc u góry kapturek, pod którym chowa się "główka" Twojej łechtaczki. Odchyl go delikatnie. Pod kapturkiem zbiera się wydzielina, której zadaniem jest zmniejszenie tarcia między niezmiernie wrażliwym czubkiem łechtaczki a jego osłoną (tak samo jak u mężczyzn z żołędzią penisa). Delikatnie dotknij łechtaczki, ale pamiętaj, by nie robić tego suchym palcem, bo doznania mogą nie być zbyt przyjemne. Teraz chwyć pomiędzy dwa palce miejsce, które łączy kapturek z Twoim wzgórkiem łonowym i delikatnie nim pomanipuluj, tak jakbyś chciała je porolować. To co wyczujesz, to trzon Twojej łechtaczki.

Teraz spójrz na obszar poniżej czubka łechtaczki. Znajduje się tam ujście cewki moczowej. Dziurka ta jest zwykle malutka i czasem trudno ją dostrzec, szczególnie u młodych kobiet. Niżej znajduje się wejście do pochwy. Jeśli nie doświadczyłaś jeszcze penetracji, to może być ono częściowo zagrodzone hymenem - błoną dziewiczą. Jednakże część dziewczynek rodzi się z prawie nieistniejącym hymenem a część przerywa go podczas intensywnych ćwiczeń, jazdy konno lub niezbyt przyjemnych wypadków. U niektórych kobiet hymen jest na tyle rozciągliwy, że pęka dopiero przy porodzie.

Wytrzyj olejek z palca (najlepiej wskazującego), a następnie zwilż go śliną i delikatnie wsuń do pochwy. Teraz zaciśnij mięśnie dna miednicy tak, jakbyś chciała powstrzymać strumień moczu. Poczujesz jak mięśnie zaciskają się także na Twoim palcu. Jeśli nie potrafisz odnaleźć tych mięśni, które nazywają się na cześć odkrywcy mięśniami kegla, spróbuj ulokować je podczas wizyty w toalecie. Mięśnie Kegla odpowiadają za kontrolę nad wydalaniem i defekacją, ale także biorą czynny udział w orgazmie.

Jeśli chcesz, możesz kontynuować podróż w dół, ale pamiętaj, by uprzednio nawilżyć palec i nie dotykać potem nim żadnej innej części ciała - szczególnie wejścia do pochwy, aż go umyjesz.

Betty Dodson, seksuolożka i artystka umieściła wykonane przez siebie rysunki przedstawiające kobiece genitalia. Naprawdę warto je obejrzeć. (W związku z przebudową strony Dodson i Ross rysunki chwilowo nie dostępne. Można pobrać je tutaj.)

Ćwiczenie nr 2

To ćwiczenie ma na celu oswojenie Cię z dotykaniem Twoich zewnętrznych narządów płciowych. Polega ono na masowaniu genitaliów przez określony czas jednocześnie koncentrując się na czymś innym. Ważne jest byś najpierw wykonała pierwsze ćwiczenie by zapoznać się ze swoimi narządami. Kiedy już wiesz, gdzie co się znajduje możesz przystąpić do tego zadania. W przeciwieństwie do poprzedniego to ćwiczenie wykonywane jest systematycznie, najlepiej codziennie. Siądź wygodnie, ubrana (a raczej rozebrana) tak, byś miała łatwy dostęp do swoich genitaliów, ale by nie było Ci za zimno. Przygotuj olejek lub lubrykant. Zwilż nim dłoń i zacznij błądzić placami po swoich narządach płciowych. Następnie włącz jakiś ciekawy film czy weź do ręki książkę. Nie muszą one zawierać żadnych erotycznych treści. Cały czas wykonując przypadkowe ruchy ręką, skup się na tym co czytasz/oglądasz. Spędź tak z pół godziny w razie potrzeby dodając nawilżacza. Jeśli zaczniesz się podniecać, zwolnij. Cel ćwiczenia zostanie osiągnięty, gdy będziesz mogła dotykać swoje genitalia tak jakby były każdą inną częścią Twojego ciała. Tylko, że bardziej wrażliwą.